Category Archives: TRAVEL

CASA MILA – SURREALISTYCZNE DZIEŁO GAUDIEGO, BARCELONA

Między fotografiami z sesji ślubnej w Barcelonie pokażemy na naszym blogu kilkadziesiąt fotografii „turystycznych” z samej Barcelony, które udało nam się wykonać w trakcie trwania sesji – niestety jest ich bardzo niewiele, Lae to mam nadzieję, że jeszcze nadrobimy. Zacznijmy od Casa Mili. Ten pięciopiętrowy budynek znacznie bardziej znany jest pod nazwą La Pedrera, czyli Kamieniołom. Jest to ostatni świecki projekt Gaudiego i zarazem największy budynek mieszkalny tego architekta. Choć apartamenty w tym budynku osiągają na rynku kosmiczne ceny, to mogą do niego wchodzić także turyści – dostępne jest poddasze, górne piętro i dach, który na pewno jest największą atrakcją i ukazuje niewątpliwie nieposkromioną fantazję twórcy. Tylko Gaudi potrafił zaprojektować kominy tak, aby wyglądały jak zasłonięte woalami saharyjskie kobiety, czy może bardziej nawet jak wojownicy w hełmach – te kominy często zwane są „starszakami na wiedźmy”. W całym budynku, pod którym umieścił pierwszy w mieście podziemny garaż, nie ma ani jednego kąta prostego, zarówno na zewnątrz, jak i w środku, brak też ścian nośnych. Sam Gaudii powiedział o swych dziele: „…znikną kanty, a materiał obficie zamanifestuje się w swych astralnych krągłościach, lecz słońce przenikać będzie ze wszystkich czterech stron o stanie się obrazem raju…,a mój pałac będzie jaśniejszy niż światło.”

W następnym poście nasi Modele w tej surrealistycznej scenerii.

CasaMila010CasaMila011

CasaMila03CasaMila04CasaMila05

CasaMila06CasaMila07CasaMila08

CasaMila09CasaMila02CasaMila01

PARC DEL LABERINT – TAJEMNICZY OGRÓD PEŁEN MAGII – BARCELONA WEDDING SESSION PART I

Kiedy oglądaliśmy fotografie przywiezione przez polskich fotografów ślubnych z plenerów w Barcelonie oraz fotografie hiszpańskich fotografów – przeważnie plener robiony był w Parku Guell, niektórzy zahaczali też o barcelońską starówkę. Ale u nikogo nie widzieliśmy fotografii plenerowych wykonywanych w parku labiryntów, który jest najstarszym zachowanym parkiem w Barcelonie. Jest to jedyny typowy park, w którym kiedykolwiek robiliśmy zdjęcia ślubne, ale nic dziwnego – on nas po prostu zachwycił i oczarował i bardzo cieszymy się, że tam właśnie trafiliśmy i pomimo mżawki i deszczu spędziliśmy tam nieco czasu wśród zielonych cyprysów i bluszczy. To wprost bajkowe miejsce często bywa pomijane przez przyjezdnych, ponieważ położone jest na obrzeżach Barcelony, z dala od głównych atrakcji miasta – tego dnia również spotkaliśmy nielicznych zwiedzających. Ponadto niewiele osób wie, że w tym intrygującym i zarazem eleganckim labiryncie z drzew cyprysowych kręcono sceny do filmu „Pachnidło”. Jest to pierwszy set fotografii z pleneru ślubnego w Barcelonie z Moniką i Piotrkiem. Niebawem następne części pleneru z innych miejsc w przepieknej Barcelonie. Także zapraszamy do obejrzenia nieco tajemniczej serii fotografii z tego magicznego ogrodu, gdzie wszystko jest możliwe…

BWphotographyBarcelona073BWphotographyBarcelona071BWphotographyBarcelona081BWphotographyBarcelona080BWphotographyBarcelona052BWphotographyBarcelona115BWphotographyBarcelona040

BWphotographyBarcelona054BWphotographyBarcelona086BWphotographyBarcelona091BWphotographyBarcelona097BWphotographyBarcelona057

BWphotographyBarcelona094BWphotographyBarcelona253dodatekBWphotographyBarcelona096

BARCELONA – SNEAK PEEK & PHOTO OF THE DAY

Trzy dni w Barcelonie to zdecydowanie za mało, aby ją poznać i żeby się nią dobrze nacieszyć, ale wystarczy aby się w Barcelonie rozkochać…

Barcelona to przede wszystkich miasto genialnych artystów, takich jak: Dali, Picasso, Miró, Gaudi, czy Tapies. Robert Hughes nazwał ją „wielką czarodziejką” – potrafi oczarować każdego – uwierzcie nam, nawet podczas tak krótkiego i pracowitego pobytu, jak nasz. Barcelona to miasto z tak zwanym „klimatem”, pełne żaru, słońca, energii, a także stylu, klasy i gracji. Ostatnio wizyta w Barcelonie znalazła się wyżej od odwiedzenia Paryża na liście „rzeczy, które koniecznie należy zrobić przed śmiercią” i chociaż może nie brzmi to za nadto optymistycznie, jednak w Barcelonie czuć, że „życie jest po to, by żyć!”.

zakonniceBarcelona

W Barcelonie w mojej głowie wciąż brzmiały słowa piosenki zespołu Giulia y Los Tellarini “Barcelona”, którą pierwszy raz usłyszałam w filmie Woody’ego Allena “Vicky Cristina Barcelona” – nic dziwnego, że Woody Allen zakochał się w tej muzyce mało znanego jeszcze wtedy zespołu i przede wszystkim w głosie Giulii – wokalistki z akordeonem w rękach. Ta muzyka ma w sobie ten sam żar, tą namiętność, a zarazem ironiczną tragedię, jaką czuć w Barcelonie, dlatego zanim zaczniemy prezentować nasze „klatki” z Barcelony koniecznie posłuchajcie Giulia y Los Tellarini “Barcelona” i zobaczcie teledysk, który dziwnym zbiegiem okoliczności również ma w sobie główny wątek miłosno-ślubny (także śluby towarzyszą nam na każdym kroku ). Plener ślubny w Barcelonie pokażemy Wam w kilku „tematycznych” odsłonach, także następnych postów możecie spodziewać się typowo plenerowych, ślubnych; jednak żeby nie było monotematycznie przeplatać będziemy je wieloma innymi nieślubnymi sesjami, które w dużych ilościach ostatnio mieliśmy okazję wykonywać, jednak nie było czasu, aby je prezentować.

 

Giulia y los Tellarini “Barcelona”

http://www.youtube.com/watch?v=Xho-nrHVeMQ

Dla tych, co nie znają hiszpańskiego – tłumaczenie.

“Barcelona”

Dlaczego tyle razy trzeba gubić się, tyle razy szukać i nie odnaleźć
Ze wszystkich stron zamykają mnie mury

Barcelona
Mylisz się, nie możesz wciąż zmyślać
że świat jest czymś innym, niż jest, i że lata jak motyl

Barcelona
Jest ciepło, takie, że wewnątrz chłodzi mnie
przyzwyczajeniem do życia w kłamstwie
jak ładne byłoby Twoje morze gdybym umiała pływać

Barcelona
Mój rozum pełen jest twarzy ludzi obcych
znanych, nieznanych i chwilami jest przejrzysty
już nie istnieje

Barcelona
Wciąż jestem żoną Twojego hałasu, Twojego ekstrawertycznego labiryntu
nie znalazłam powodu bólu mojego serca
bo jest tak silny, że będę mogła żyć Tobą
na odległość, i pisać Ci piosenkę

Kocham Cię, Barcelono!”

Jeśli spodobała Wam się ta piosenka to polecamy ich album “Eusebio”.