Category Archives: ENGAGEMENTS

Sesje Narzeczeńskie

„CRIME SCENE” PART I PROJEKTU „LOVERS” BY BWPHOTOGRAPHY

Modelka: Ola Czapska

Model: Jonasz K.

Wizaż: Elena Stoszek

 

Dziękujemy całej ekipie! Dziś przerywnik nieślubny, choć z pieprzem i pikanterią…Dwie fotografie wielkoformatowe, reszta cyfrowa. Miłego oglądania.

mentor5mentor1makup

 

LoversBWphotography04

LoversBWphotography18

LoversBWphotography35

LoversBWphotography42

LoversBWphotography45

PIC OF THE DAY – SESJA RODZINNA STYLIZOWANA

Oto mix fotografii z sesji narzeczeńsko-rodzinnej stylizowanej pięknej Jowity, dostojnego Michała oraz uroczego Synka Dawida, którzy przejechali do nas ponad 600 km z dolnego Śląska. Serdecznie pozdrawiamy i już niedługo widzimy się na sesji plenerowej!

mix2

„CIĄGLE PADA…” , CZYLI ANGIELSKA POGODA ZE SŁOŃCEM W TLE NA SESJI NARZECZEŃSKIEJ W CAMBRIDGE

Po trzykrotnej zapowiedzi sesji Agnieszki i Macka z Anglii ( TU TU i TU oraz przy okazji wyników konkursu AGWPJA – TU )przyszedł czas na pokazanie większej części naszych fotografii z tych trzech dni bardzo mile spędzonych z nimi w deszczowym Cambridge na sesji narzeczeńskiej, przepięknym małym miasteczku Ely podczas uroczego dnia ślubu oraz w Londynie na sesji plenerowej ślubnej, gdzie mieliśmy niezwykle mało czasu miedzy innymi z powodu niesamowitych londyńskich korków oraz naszego wieczornego powrotnego lotu.

Dziś dzień pierwszy, czyli sesja narzeczeńska w Cambridge.

W Anglii powitały nas ciemne i szare chmury, ustawiczna mżawka, kropił też rzęsisty deszcz, czyli była to typowo angielska pogoda i szczerze powiedziawszy byliśmy nią troszkę przerażeni i nie do końca tego się spodziewaliśmy, ponieważ gdy opuszczaliśmy Gdańsk świeciło słońce i było wprost upalnie. Jednakże teraz stwierdzamy, że świetnie, że wtedy padało i że mogliśmy zasmakować tej angielskiej deszczowej pogody i móc ją uchwycić na naszej narzeczeńskiej sesji.

Pomimo tej „niepogody” Cambridge pozostał nam w pamięci, jako niezwykle urokliwe miasteczko – pełne przepięknych ogromnych uniwersytetów rodem z Harrego Pottera, wielu krętych uliczek, parków, zieleni i pubów, gdzie rytm życia wyznaczają studenci, którzy pomimo wakacji wciąż plątają się w zaułkach uniwersyteckich starych dziedzińców i ogrodów. Każdy z nas marzyłby o studiowaniu w takich średniowiecznych budynkach jak tu, np. w King’s College z późnogotycką kaplicą, St John’s College lub Trinity College. Tamte „mury” mają naprawdę niesamowity klimat przesiąknięty zapachem książek i odgłosami kroków studentów i ich nauczycieli spacerujących po kamiennych posadzkach.

Mieliśmy też okazję popływać leniwie (choć w deszczu) po rzece Cam płaskodennymi łódkami nieco wzorowanymi na gondolach, podziwiając przy tym uroki architektoniczne miasta od strony rzeki, oglądając uniwersyteckie budynki zupełnie z innej strony i właśnie dzięki temu odkryliśmy odmienne oblicze niektórych uniwersytetów, a przy okazji w piękny most w St John’s College „Brigde of Sighs” (Most Westchnień) wzorowany na weneckim oryginale.

Niby w Cambridge byliśmy bardzo krótko, bo raptem kilka godzin, ale z miłą chęcią wrócilibyśmy do tego nieco sennego, nostalgicznego, a zrazem tak typowo angielskiego miasteczka. I od razu przepraszamy za taką ilość zdjęć, bo z samej sesji narzeczeńskiej 19 fotografii z jednej pary to jeszcze chyba na żadnym blogu, a tym bardziej stronie nie widzieliśmy, czyli jednak pomimo deszczu można zrobić kilka klatek…

engagementBWphoto029engagementBWphoto038engagementBWphoto004engagementBWphoto048engagementBWphoto095engagementBWphoto056engagementBWphoto078engagementBWphoto069engagementBWphoto067engagementBWphoto066engagementBWphoto045engagementBWphoto034engagementBWphoto033engagementBWphoto025engagementBWphoto019engagementBWphoto013engagementBWphoto009engagementBWphoto008