Karina i David byli kolejną z tych par, których termin ślubu mieliśmy zajęty, a niesamowicie tego żałujemy, ponieważ nie dość, że ceremonia odbywała się w przepięknej i majestatycznej Katedrze Oliwskiej w Gdańsku, to Ich wesele było na Zamku w Krokowej, które nie tylko uwielbiamy ze względu na piękne wnętrza i okolice, ale głównie za nieziemsko pyszną kuchnię serwowaną w zamkowej restauracji. Karina ponownie nas załamała mówiąc, że chciałaby plener w Parku Oliwskim, gdzie zdjęć po prostu NIE ROBIMY, ponieważ jest to najbardziej okupowane miejsce plenerów ślubnych większości fotografów ślubnych z Trójmiasta i okolic. Cieszymy się bardzo, że udało nam się przekonać Karinę na nieco mniej standardowe miejsca, choć również romantyczne, tak jak sobie to wymarzyła przed ślubem. Oto kilka fotografii z pleneru Kariny i Davida, które razem z Kariną polecą do Stanów do David’a – plener dla wszystkich tych, którzy twierdzą że B&W Photography nie robią romantycznych, spokojnych, melancholijnych fotografii ślubnych plenerowych:









Tego lipcowego dnia nie tylko pogoda była piękna, ale również piękne było uczucie tych dwojga zakochanych w sobie do szaleństwa osób i Rodziny oraz Znajomych, którzy towarzyszyli Marzenie i Pawłowi tego cudnego dnia i gorącej nocy pełnej wrażeń. Wybraliśmy kilka ulubionych przez nas fotografii – głównie dzieci, których na tym ślubie nie brakowało. Szczególnie w naszej pamięci pozostał mały, acz bardzo ruchliwy Chłopiec, który na oczepinach wygrał w znakomity sposób jeden z konkursów oczepinowych i dzięki temu rozbawieni Mężczyźni zafundowali mu niesamowity wiwat podnosząc i nieco podrzucając przestraszonego Malca na krześle, którego jak się później okazało ręce były wysmarowane masłem i nie za bardzo mógł utrzymać się tego swojego tronu – zresztą jego oczy mówią wszystko! Przy okazji bardzo dziękujemy za przepyszne kolorowe babeczki upieczone własnoręcznie przez Marzenę, które niestety nie doczekały sfotografowania, ponieważ Marcin dobrał się do nich jako pierwszy…
No i również dziękujemy za cudownego mail’a:
„Od czego tu zacząć… Pięć lat temu znalazłam was przez znajomego i wiedziałam że jeśli kiedykolwiek będę brała ślub na pewno was poproszę o uwiecznienie tego dnia. Wtedy byłam z Pawłem kilka miesięcy i nawet nie przypuszczałam że zostanie moim mężem, ja także nie dopuszczałam do siebie myśli o ślubie (nigdy nie byłam fanka takiego przedsięwzięcia ale widocznie los chciał inaczej) Bardzo się cieszymy że specjalnie pod was ustalaliśmy wszystkie terminy bo bez waszego zaangażowania nie mięlibyśmy tak wspaniałej pamiątki. Zdjęcia są przepiękne, cała rodzinka z łezka w oku oglądała ceremonię a zdjęcia z imprezki wywołały wiele śmiechu. Znajomi, rodzinka i my jesteśmy pod wielkim wrażeniem. Normalnie nie wieszamy zdjęć z naszymi podobiznami ale czuję że pojawi się ołtarzyk uwielbienia waszego talentu w naszej postaci. Wiemy że nie jesteśmy najlepszymi modelami na świecie i ciężko było nas uwiecznić, ale udało wam się i to w pięknym stylu. Jeszcze raz dziękujemy za wszystko i serdecznie pozdrawiamy> Marzena i Paweł B.:)”
Mamy nadzieję, że się jeszcze zobaczymy!!

















