Pierwszy dzień roku to dobry czas na podsumowanie tego, co wydarzyło się w ciągu minionych dwunastu miesięcy, na przypomnienie sobie tego, co osiągnęliśmy, z czego jesteśmy dumni i marzeń, które niestety nie udało nam się zrealizować.
Zacznijmy od naszych drobnych sukcesów:
- Najbardziej dumni jesteśmy z wygranych w pierwszy raz organizowanym przez Stowarzyszenie Fotoreporterów Ślubnych (Wedding Photojournalist Association – WPJA) konkursie TRASH THE DRESS. Dla przypomnienia były to 3 zdjęcia, a mianowicie aż dwie fotografie z jednej sesji Magdy i Darka, podczas malowania ich nowo odebranego mieszkania, czyli:
1 MIEJSCE KATEGORIA “URBAN”:

oraz:
3 MIEJSCE KATEGORIA “DETAIL”:

Prócz malowanej sesji zajęliśmy 9 miejsce fotografią Karoliny:
9 MIEJSCE KATEGORIA “URBAN”:

Dzięki tym wygranym fotografiom w klasyfikacji generalnej fotografów z całego świata należących do prestiżowej organizacji WPJA w konkursie WPJA Trash The Dress (TTD) zdobyliśmy tyle punktów, że znaleźliśmy się na DRUGIM MIEJSCU.
Drugim naszym osiągnięciem było zajęcie 9 MIEJSCA w kategorii GETTING READY w drugiej edycji konkursu The 2008 BRIDES | WPJA Wedding Photo Competition:
W tym nasza fotografia:

Następnym naszym małym sukcesem w roku 2008 było wyróżnienie dwóch naszych fotografii w konkursie organizowanym przez Artystyczny Cech Stowarzyszenia Fotoreporterów Ślubnych AGWPJA, czyli The Artistic Guild of the Wedding Photojournalist Association. Zajęlimy 7 miejsce w kategorii PRZYGOTOWANIA oraz 20 w kategorii DETALE.
Oto te fotografie:


W roku 2008 poznaliśmy wiele nowych, interesujących i wspaniałych osób, mieliśmy zaszczyt fotografować najpiękniejsze chwile z życia wielu zakochanych Par i okazji towarzyszyć Im podczas bardzo wzruszających i pięknych chwil.
Z sesji, do których niestety nie doszło, to zaplanowany na 23 sierpnia ślub w Rzymie, czego ogromnie żałujemy, ale mamy nadzieję, że jeszcze wszystko przed nami i że będziemy mieli okazji poznać i fotografować więcej szalonych Par, które będą chciały się związać w jakimś odległym i bardzo romantycznym zakątku świata. Mieliśmy za to niezwykłą przyjemność poznać Martę i Rafała ze Sztokholmu, którym robiliśmy sesję portretowo-narzeczeńsko-rodzinną z małym Synkiem – Oskarem w mieście, które unosi się na wodzie, dlatego jest zwanym Wenecją Północy – cały opis świetnie spędzonego weekendu oraz kilka fotografii ze Sztokholmu już niebawem!
Także rok 2008 oceniamy jako bardzo pracowity, obfitujący w miłe niespodzianki i fantastycznych ludzi!


by B&W Photography - Ania i Marcin Łabędzcy
1 comment
LINK DO TEGO POSTU WYŚLIJ ZNAJOMEMU