„Śmierć jest minimum. Minimum wszystkiego. Podczas tych godzin, gdy jesteś tak blisko drugiej osoby, z dwojga niemal stajecie się jednym… Minimum… Miłość jest śmiercią: śmiercią odrębności, śmiercią dystansu, śmiercią czasu. W trzymaniu się z dziewczyną za ręce najpiękniejsze jest to, że po chwili zapominasz, która ręka jest Twoja. Zapominasz, że są dwie, nie jedna.” Jonathan Carroll „Dziecko na niebie”
Już dwukrotnie na naszym blogu pojawiała się zapowiedź tej sesji TU oraz TU (już nieco bardziej przewrotnie). Ania i Kamil – to chyba pierwsza para w historii, która zaskoczyła nas (aż tak) swoim niekonwencjonalnym pomysłem na sesję, a jak wiadomo – nas naprawdę trudno czymkolwiek zaskoczyć…Kiedy powiedzieli o swojej wizji na zdjęcia ślubne plenerowe innemu fotografowi – ten kategorycznie odmówił Im wykonania takich zdjęć. My wręcz przeciwnie – jesteśmy otwarci i chętni na wszelkie nietypowe, niestandardowe, niebanalne i oryginalne pomysły na sesje, dlatego z chęcią przystąpiliśmy do planowania i kreowania morderczej sesji Ani i Kamila. I choć nie wszystkie z szalonych pomysłów na tą sesję udało się zrealizować, to i tak wyszła z tego taka krótka historia o…miłości.

















by B&W Photography - Ania i Marcin Łabędzcy
11 comments
LINK DO TEGO POSTU WYŚLIJ ZNAJOMEMU