U Ani nie tylko oczy się śmiały, ona całą sobą się uśmiechała, a Jej szczęście widoczne tego dnia z wielką mocą promieniało na wszystkich wokół. Z tego dnia prócz serdecznego wielkiego uśmiechu Ani zapamiętaliśmy jeszcze taniec Ani z uroczym Dziadkiem do piosenki „Ja jestem Macho”, który wzruszył nie tylko Rodzinę, niesamowicie seksowny i namiętny układ taneczny Ani wraz z przyjaciółkami z dawnego zespołu, którą przygotowały jako niespodziankę dla Adama, no i oczepinowy konkurs z niefortunnym „lądowaniem” – tego wszystkiego nie sposób zapomnieć. Dziękujemy także za niesamowicie miłe słowa, jakie od Was otrzymaliśmy po odbiorze zdjęć, a przede wszystkim dziękujemy, że mogliśmy być tego dnia z Wami i uwiecznić te niezapomniane chwile:
„Witam Was serdecznie!
Troszkę czasu trwało żebym się zebrała i do Was napisała, ale powrót do codzienności po urlopie nie był za prosty i z dniami wolnymi w pracy też mnie nie rozpieszczają.
Zacznę może od początku jak cała historia się zaczęła z naszym ślubem. Nie zdradziłam Wam tajemnicy, że kiedy tylko zdecydowaliśmy się pobrać podstawą byli fotografowie – i to właśnie Wy i żadna inna opcja w ogóle nie wchodziła w rachubę. Także dopiero, kiedy Wy potwierdziliście termin my załatwiliśmy resztę.
Przed tym jak jeszcze odebrałam zdjęcia już wiedziałam, że będą to najpiękniejsze zdjęcia na całym świecie i się nie pomyliłam. Już jak tylko u Was oglądałam zdjęcia z wrażenia dostałam wypieki, a łezka kręciła się w oczku. Prezentacja była pierwsza. Po prostu cudo. Super cytaty, a jeszcze lepsza muzyka. Normalnie ciarki przechodzą, a zdjęcia pokazują każdą najpiękniejszą, najśmieszniejszą i najbardziej wzruszającą chwilę z naszego cudownego dnia. Każdego dnia komu innemu pokazywałam prezentację, a za każdym razem wywoływała ten sam podziw i wzruszenia. Niestety Adam musiał troszkę dłużej poczekać, żeby obejrzeć zdjęcia, ale jak tylko je zobaczył był równie zachwycony jak wszyscy z resztą i po obejrzeniu prezentacji stwierdził ze zrobione przez Was zdjęcia są jak produkty Marks&Spencer „quality worth every penny”. Zdjęcie które dostaliśmy od Was w prezencie od wczoraj już wisi w naszej sypialni nad łóżkiem także codziennie będzie ono nam przypominać jak dobrze się bawiliśmy i ile się uśmialiśmy podczas sesji zdjęciowej z Wami. Jeszcze kilka zdjęć z czasem znajdzie swoje miejsce w kuchni. Już dziś wiemy, że do zdjęć będziemy wracać niejednokrotnie z wielką ochotą i przyjemnością i będą przypominać nam najpiękniejsze dotychczas w naszym życiu wspomnienia.
Przede wszystkim chcielibyśmy Wam podziękować za Wasze wsparcie i wszystkie cenne rady, jakich nam udzielaliście w dniu ślubu. Broda do góry, łopatki ściągnięte i „paszczowy” uśmiech
. Wciąż podziwiamy Wasz profesjonalizm, przywiązywanie uwagi do najdrobniejszych szczegółów i to ze pomimo tak wielkiego dla nas stresu, potrafiliście rozładować napięcie i pomogliście nam się świetnie bawić na naszym weselu. Doceniamy to, że pomimo tego że podpisaliśmy umowę na usługi fotograficzne, nie poprzestaliście na fotografii, ale zrobiliście wszystko co w Waszej mocy, wykorzystując doświadczenie jakie zdobyliście podczas poprzednich wesel, żebyśmy mogli w pełni cieszyć się sobą i świętować ten jakże dla nas ważny dzień.
Jeszcze raz dziękujemy za przemiłą współpracę.
Ania & Adam”























































by B&W Photography - Ania i Marcin Łabędzcy
5 comments
LINK DO TEGO POSTU WYŚLIJ ZNAJOMEMU